Trwa ładowanie proszę czekać ...

Birma - czy warto jechać do Mandalay?

22 lutego 2018

Gdy pojedziesz do Birmy to jest tam naprawdę dużo ciekawych miejsc do zwiedzania, a jednym z nich jest Mandalay, którego już sama nazwa kojarzy się z czymś egzotycznym, dalekim oraz orientalnym, niczym kraina z baśni tysiąca i jednej nocy. Poniżej znajdziesz artykuł dotyczący tego, czy rzeczywiście warto jest jechać do Mandalay?

Co czeka nas, gdy przekroczymy graniće Mandalay? Na pewno zobaczymy większe ulice, mniejsze ulice, jakieś sklepiki, chodników w większości miejsc brak, dlatego trzeba lawirować obok samochodów i skuterów. Pomimo iż samo Mandalay nie wydaje się specjalnie ciekaw to jest w nim kilka miejsc, które jednak warto zobaczyć. Przede wszystkim nie brakuje tutaj świątyń – jeśli jeszcze nie macie dość oglądania kolejnej złotej stupy i kolejnego Buddy, można zajrzeć do Pałacu Królewskiego, warto pojeździć także po okolicach Mandalay. Niestety, ale w mieście trudno się spaceruje, zwłaszcza z małym dzieckiem, ciężko też o miejscach, w których miło byłoby ot tak, posiedzieć, zjeść coś i rozkoszować się atmosferą miejsca. Może w okolicy Pałacu Królewskiego uda nam się znaleźć trochę knajpek, ale zarazem okolice te sprawiają wrażenie nieco wyludnionych – zbyt spokojnych, zbyt uporządkowanych. Ale przejdźmy do rzeczy.

Miejscem, które koniecznie musisz odwiedzić jest na pewno Maha Muni Budda, cały kompleks jest spory i można wypatrzeć w nim wiele fascynujących drobiazgów jak choćby małe, kolorowe figurki nad wejściami do niektórych pomieszczeń. Dodatkowo w jednym z budynków możesz znaleźć też wielką makietę Azji Południowo- Wschodniej. Co prawda makieta ta jest dość tandetna, ale jeśli jesteście z dzieckiem to całkiem dobre miejsce na krótką lekcję geografii. Natomiast przy wejściu do Maha Muni zobaczycie dłuuugie korytarze sklepików z pamiątkami, w których można zakupić swojego buddę.

Kolejnym miejscem, które rzeczywiście warto zobaczyć jest na pewno klasztor Shwe In Bin, który został zbudowany w 1895 roku. Zachwyca w nim ciemne drewno tekowe, rzeźbione figury oraz cisza wokół. Przede wszystkim jednak jest to jeden ze starych drewnianych klasztorów w Mandalay, któremu udało uniknąć się zniszczeń podczas II Wojny Światowej. Trzeba przyznać, że niczym niezmącony spokój odróżnia klasztor od licznie odwiedzanych i często zwiedzanych świątyń. Oprócz tego pięknie prezentuje się również Shwe Kyuang, w którym widać, że był on nie tylko klasztorem, ale korzystał z niego również król Mindon – widać chociażby tron i ornamenty. Zdecydowanie jest to miejsce, które koniecznie musisz odwiedzić będąc w Birmie!