10/
12/2011
Oceń artykuł:
1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek
ocena: 5,00 na 5 możliwych
na podstawie 1 głosujących osób.
Loading...

Kwiaty cukinii fiori di zucca

Kwiaty cukinii po raz pierwszy zobaczyłam i spróbowałam podczas moich pierwszych wakacji w Toskanii w 85 roku. Teściowa mojej ciotki, rodowita toskanka (robiła najpyszniejsze lasagne na świecie) przyniosła z targu bukiecik żółtych kwiatków (mazzo di fiori di zucca) i zaprosiła mnie na widownię.

Ona przygotowywała jeden ze swoich pysznych obiadów i jako warzywa podała na stół upieczone w głębokim oleju żółte kwiaty. Były chrupiące i smakowały dla mnie, wtedy 11 latki jak najpyszniejsze frytki na świecie. Już wtedy Loredana tłumaczyła mi, żeby były bardziej croccante (chrupiące) trzeba dodać trochę octu winnego do mąki i wody w których jest maczany kwiatek przed położeniem go na patelni.

W Polsce nadal jest problem z kupieniem kwiatków cukinii, ale będąc w Toskanii najadamy się nimi do syta. Są robione na różne sposoby. Mogą być same pieczone, mogą być nadziewane itd.
Będąc we wrześniu u moich kuzynów – wnucząt babci Loredany, Mateusz sam przygotował pyszną kolację dla nas. Jako antipasto były…fiori di zucca. Ale kuchnia ewaluuje, nawet w konserwatywnych Włoszech i kwiatki były nadziewane. Mozarella i anchois. Smak bajeczny i niepowtarzalny. Chrupiąca panierka, a potem pyszna mozarella i anchois. Ach i ciasto, 26 lat później robi się też inaczej. Cały czas jest mąka i woda, ale woda gazowana. I do tego jeszcze odrobina (due goccine) piwa. Ecco, mangiare pronto:))))))

The following two tabs change content below.

Tomek (obsługa)

Ostatnie wpisy Tomek (obsługa) (zobacz wszystkie)

Twój komentarz

Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.