11/
06/2013
Oceń artykuł:
1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek
ocena: 5,00 na 5 możliwych
na podstawie 1 głosujących osób.
Loading...

Sovana, i pełen tajemnic Park Archeologiczny

Sovana jest miasteczkiem, do którego bardzo lubię powracać. Za każdym razem odkrywam tam coś nowego. Coś czego wcześniej mój wzrok nie zauważył. Namawiam do odwiedzenia tego wspaniałego, malowniczego miejsca, które często nazywane jest città del tufo, tj. miasto tufu.

Podobno dostatek tego miasta wywodził się z faktu, iż urodził się tam papież Grzegorz VII (XI wiek). Z pewnością dawniej liczyło ono wielu mieszkańców (wiadomo jednak, że za czasów rządów Medyceuszy przez miasto przeszła dżuma, która miała tragiczne konsekwencje. W 1702 roku w Sovanie zameldowane były tylko 24 osoby).

Sovana dzisiaj

Obecnie mieszka tu tylko około 450 osób. Patronem miasta jest Święty Maksymilian (San Massimiliano), którego święto obchodzi się 27 kwietnia. Najlepiej by do Sovana przyjechać samochodem. Z zaparkowaniem raczej nie będzie tu problemu. Niemalże przy samym głównym placu znajduje się parking lub miejsca postojowe wzdłuż uliczki, która do niego dojeżdża. Za parking trzeba uiścić opłatę w parkometrze.

Na głównym placu znajduje się między innymi Pałac pretoriański z XII wieku,

a w nim punkt informacyjny bardzo dobrze zaopatrzony w książki, mapki, kartki pocztowe itd. Podobno w XVII wieku znajdowało się tu również więzienie. W punkcie informacyjnym pracuje przemiły Amerykanin mówiący biegle po włosku. Przekazuje wiele informacji i odpowiada na wszystkie pytania (posiada dużą wiedzę dotycząca Sovana i okolic). W Pałacu pretoriańskim znajduje się również muzeum archeologiczne, w którym oprócz znalezisk z pobliskiego parku archeologicznego można obejrzeć średniowieczne ceramiki. Na budynku powieszone są herby związane z historią miasta.

Godziny otwarcia Palazzo Pretorio to:

  • rano: 10.00-13.00
  • po południu: 15.00-19.00, zamknięte w czwartki z wyjątkiem świąt

Na placu znajduje się również kościół romański Santa Maria Maggiore

prawdopodobnie z XII wieku. We wnętrzu z pewnością zwrócimy uwagę na zadaszony ołtarz z czterema kolumnami zwany ciborio, tj. cyborium (to jeden z niewielu takich ołtarzy w całym regionie). Oprócz niego znajdują się piękne freski z XVI wieku zatytułowane: Crocifissione tra i santi Antonio e Lorenzo e San Sebastiano e San Rocco (Ukrzyżowanie Świętych Antonia, Lorenzo, Sebastiana i Rocco) oraz Madonna col Bambino in trono (Madonna z Dzieciątkiem na tronie), San Sebastiano e San Massimiliano (Święci Sebastian i Maksymilian). Wychodząc z kościoła, po lewej stronie znajduje się Palazzo dell’Archivio (zwany również Palazzo Comunale) z XII wieku. Na budynku umieszczony jest duży zegar, który dokładnie wskazuje godzinę. Pochodzi z XVI wieku. W XVII wieku na gorze budynku wzniesiono dzwonnice. Początkowo palazzo był siedziba urzędu miasta, następnie w XVII wieku stał się miejscem, w którym przechowywane są archiwa Sovany. Z placu warto przejść na ulicę di Mezzo, gdzie znajduje się dom, w którym urodził się papież Grzegorz VII. Kiiedyś znajdowało się tam muzeum.

Około 1000 roku w miasteczku wybudowano nawet twierdzę.

Prowadzi do niej główna droga przechodząca przez plac miasta. Kilkadziesiąt metrów przed twierdzą, po lewej stronie znajduje się stacja benzynowa oraz warsztat samochodowy, co absolutnie nie komponuje się z całością etruskiego miasteczka. Nasuwa się pytanie, jak to było możliwe, by tak dwie odmienne rzeczy mogły stanąć obok siebie. Dla osoby, która zwiedza Sovana jest to bardzo rażący widok. Z drugiej jednak strony pozostałości po dawnym mieście, zamierzchłe czasy zlewają się z teraźniejszością. Stare musiało wkomponować się w nowe. Czy jednak nie powinno oddzielić się tych dwóch rzeczy? Twierdza została opuszczona w XIII wieku, a następnie odremontowana w XV wieku. Obecnie widać tylko jej fragmenty. Można dojść do samych murów oraz drzwi wejściowych niestety zamkniętych dla publiczności. Poniżej znajduje się przepiękna aleja cyprysowa ciągąca się wzdłuż ulicy, z której wyjeżdża się z Sovana. Przez żelazne drzwi można zajrzeć, co mieści się w środku. Chaszcze zakryły jednak wnętrze całej rocca.

Mury miasta pochodzą z trzech rożnych epok:

  • początkowo zbudowane były przez Etrusków (VII wiek p.n.e.)
  • pomiędzy XI i XII wiekiem zostały zbudowane mury średniowieczne
  • na końcu pomiędzy XV i XVI wiekiem istniejące mury zostały podniesione i odbudowane na zlecenie

Medyceuszy.

Po drugiej stronie miasta, na samym jego końcu stoi ogromna Katedra Świętych Piotra i Pawła z X wieku.

Na życzenie papieża Grzegorza VII została przebudowana z dawnego budynku pochodzącego z VI wieku. We wnętrzu znajdują się: dzieło malarza Domenico Manenti (Crocifissione di San Pietro (Ukrzyżowanie Świętego Piotra z 1671), obraz Tommaso di Tomè di Onofrio pt. Santa Maria Egiziaca (Święta Maria Egipcjanka zwana Marią z Egiptu), fresk Carlo di Giovanni pt. San Francesco (Święty Franciszek). Katedra jest dużych rozmiarów czym zaskakuje turystów, którzy zwiedzają to małe miasteczko. Wokoło rosną cyprysy i panuje cudowna cisza.

Godziny otwarcia Duomo to:

  • latem: 09.00-13.00; 15.00-20.00,
  • zima : 10.00-13.00; 15.00-18.00.

Powracając w stronę głównego placu w mieście polecam, by zjeść coś typowo toskańskiego w restauracyjkach, których tutaj jest dość dużo. W ciepłe miesiące można zasiąść przy stoliczkach znajdujących się na zewnątrz. Saąoczywiście parasole, które chronią przed mocnym słońcem. Po zwiedzeniu centrum oraz posiłku proponuje wycieczkę do

Parku Archeologicznego oddalonego o jakieś 1500 metrów od Sovana.

Po lewej stronie zauważymy budyneczek, który okaże się kaplicą Świętego Sebastiana (Cappella di San Sebastiano) . Musimy przejechać jeszcze około 150 metrów i po prawej będziemy mogli zaparkować samochód. Stąd kilka kroków i wejdziemy na terem parku. Po lewej stronie znajduje się mały, drewniany domek, a w nim kasa biletowa. Wraz z biletem otrzymamy mapkę, która pomoże nam w poruszaniu się po leśnym terenie. Nie zagląda tu wiele turystów. Nawet w sierpniu nie ma kolejki do kasy, a na ścieżkach leśnych można spotkać niewiele osób. Wszystkich, którzy wybiorą się na odkrycie tego niesamowitego parku uczulam jednak o ostrożność i chodzenie tylko wydeptanymi ścieżkami. W lesie bowiem można dostrzec ogromne dziury w ziemi. Tylko niektóre są zabezpieczone drewnianymi płotkami. Więkoszość jest niezabezpieczona, stąd trzeba mieć oczy szeroko otwarte. Odkrycie grobowców i innych znalezisk zawdzięczamy dwóm Anglikom. Pierwszy z nich to podróżnik o nazwisku Ainsley, który zachwycił się tym miejscem w 1843 roku. Następnie jego przyjaciel Dennis opisał w swojej książce życie Etrusków oraz grobowce w Sovana. Pomiędzy 1859 a 1861 miały miejsce pierwsze prace archeologiczne w tym miejscu. W 1929 roku włoski naukowiec Ranuccio Bianchi Bandinelli dokładnie opisał wszystkie rodzaje grobowców odkrytych w Sovana. Nad badaniami archeologicznymi pracował również: Zarząd Dóbr Archeologicznych w Toskanii, Uniwersytet w Pizie, Mediolanie oraz Wenecji. Już na wstępie naszej przechadzki dotrzemy do ogromnego grobu Ildebranda, najbardziej znanego wśród wszystkich grobów etruskich w Toskanii. Imponujący jest jego rozmiar i zachowane elementy takie jak np. schody czy kolumna. Tomba Ildebranda pochodzi z końca IV wieku p.n.e., a początkiem III wieku p.n.e. Po prawej stronie widoczne są otwory dużych grobowców, natomiast po lewej znajdują się małe grobowce, w których przechowywano prochy zmarłych. Pierwotnie Tomba Ildebranda złożona była z 12 kolumn, zdobionych rzeźbieniami przedstawiającymi głowy męskie i kobiece. Według opisu, który znajduje się w parku, grób o ogromnych wymiarach był widoczny nawet z miasta.

Przechodząc do zachodniej części parku dotrzemy do zadaszonej strefy ekspozycyjnej,

w której obecne są wyrzeźbione znaleziska, między innymi przepiękna, skrzydlata syrena. Następnie dojdziemy do Grobu Skrzydlatych Demonów (Tomba dei Demoni Alati) z połowy III wieku p.n.e. Znajduje się on w miejscu zadaszonym, a główna rzeźba widoczna jest zza krat. Obok niej stały pierwotnie wyrzeźbione postaci. Natomiast przed grobem, po obu stronach stały rzeźby lwow, które stały na straży. Obecnie zachowały się rysy tylko jednego lwa (po lewej stronie). Przechodząc do kolejnego, ważnego grobowca możemy obejrzeć wykute w tufie małe grobowce, charakterystyczne w czasach etruskich dla Sovany. Dochodzimy do Tomba Pola, która dawniej oparta była na ośmiu ogromnych kolumnach. Niestety do naszych czasów zachowała się tylko jedna z nich, która obecnie podtrzymywana jest przez specjalne konstrukcje, gdyż grozi jej zniszczenie. Dzięki tablicom informacyjnym dowiadujemy się, że grobowiec został kiedyś okradziony i uszkodzony. Również warunki atmosferyczne oraz fakt, że zbudowany jest z tufu nie pomaga w konserwacji. W 2005 roku Zarząd Dóbr Archeologicznych w Toskanii zlecił prace konserwacyjne przy ostatniej widocznej kolumnie. Wokół niej założono metalowe pierścienie oraz słup przytrzymujący całość. Tomba Pola pochodzi z III wieku p.n.e. Na wyznaczonej trasie jest ostatnim obiektem w zachodniej części parku. Stąd należy wrócić do grobu Illdebranda, a następnie rozpocząć zwiedzanie wschodniej części parku. Pierwsza ścieżka po lewej stronie zaprowadzi nas do niesamowitego wąwozu zwanego Il Cavone. Robi się nieco ponuro, gdyż słońce zakrywa wysokie ściany tufu. Górna część “tunelu” pokryta jest mchem. Po prawej stronie zauważymy wyrytą datę: 1945, w innej części widoczny jest krzyż. Wąwóz nie jest zbyt długi, na jego końcu postawiony jest znak informujący koniec trasy. Z ciekawości przeszłam jeszcze kilkadziesiąt metrów leśną ścieżką (gdyż nie ma tutaj zamknięcia drogi) i wyszłam na pole, na których rosną winorośle (jako ciekawostkę podam, że Sovana słynie z produkcji wina o nazwie Rosso Sovana Doc – Denominazione di Origine Controllata, tj. Kontrolowane Oznaczenie Pochodzenia). Oprócz produkcji wina okolice słyną z oliwy o najwyższej jakości. By kontynuować zwiedzanie Parku Archeologicznego należy ponownie przejść przez wąwóz i udać się na zachód. Po tej stronie parku znajdują się tzw. tomba a camera, dość duże grobowce wykute w tufie przypominające kształtem niskie pomieszczenia oraz tomba a semidado (z III-II wieku p.n.e.), ogromne, otwarte grobowce, do których można zajrzeć. Pod sam koniec dochodzimy do Tomba del Tifone, kolejnego imponującego grobowca. Pochodzi on z drugiej polowy IV wieku p.n.e. Nazwa wywodzi się od morskiej postaci z ogonem węża. W rzeczywistości nie chodzi jednak o niego tylko o kobieca postać o tym samym imieniu. Po prawej stronie grobowca znajdują się dobrze zachowane schody. Z powodów atmosferycznych większość grobów, należących do Tomba del Tifone, uległy zniszczeniu.

Od wyżej wymienionego grobowca schodzimy w dół leśną ścieżką.

Dochodzimy do vie Cave – bardzo długich korytarzy,

które zostały wykopane ręcznie w tufie. Niestety są one zamknięte i nie można się nimi przejść. Stąd jedyna szeroka, piaszczysta droga prowadzi do samego wyjścia z parku. Na tym jednak nie koniec. Musimy dojść do parkingu, a następnie przejść pieszo około 150 metrów, gdzie po prawej zauważymy budynek.

Jest to kaplica Świętego Sebastiana. Niestety nie można jej obejrzeć w środku.

Zresztą zaglądając przez przybrudzone szyby ujrzymy tylko meble czy stos drewna na opał. Kaplica (w niektórych źródłach zwana kościołem) pochodzi z XVII wieku. Z tablicy informacyjnej dowiemy się, że w 1778 roku do kaplicy San Sebastiano przyjechał biskup Pio Santi. Przy budynku, pod drzewami znajduje się strefa piknikowa: drewniane stoły i lawy, na których można odpocząć. W letnie dni turyści robią tutaj sobie przerwę w zwiedzaniu. Wokoło rośnie przystrzyżona trawa, na której pewnie można rozłożyć koce. W pobliżu przepływa rzeczka. Po lewej stronie od kaplicy wchodzi się do lasu, a w nim znajduje się via Cava di San Sebastiano, długa droga – korytarz wykopana w tufie. Niestety nie jest ona dostępna do “zwiedzania”. Wejście zabarykadowane jest drewnianymi palami. Według informacji na tablicy dowiadujemy się, że względu na osuwanie się terenu via Cava została częściowo zniszczona. Dawniej łączyła ona takie miasteczka jak Tollena, Piancostanzi, Poggio San Pietro, gdzie znajdują się inne grobowce etruskie. Nie pozostaje wiec nic innego jak przejście się po lesie i obejrzenie licznych grobów wykutych w tufie. W jednym miejscu pomiędzy skałami znajdują się bardzo duże otwarte przestrzenie. Również i tam wejście zabarykadowane jest drewnianymi palami. Możemy tylko przez nie zajrzeć i zrobić zdjęcie. Niektóre tabliczki informacyjne zostały zniszczone, co uniemożliwia zdobycie więcej informacji na temat poszczególnych grobów. W pewnym momencie skały tworzą zadaszenie, pod które można wejść. Na ścianach widoczne są rożne napisy. Myślę jednak, że zostały one wykute przez turystów, którzy przyjechali obejrzeć to miejsce. Kierując się bardziej w głąb lasu, po prawej stronie wykuty jest niski grobowiec z “kominem”. Niestety zwykła latarka nie jest w stanie oświetlić dobrze wnętrza. Następnie mijamy grobowiec wykuty bardzo wysoko, do którego prowadzą ledwo juz widoczne schody. Dochodzimy do grobowców, które określa się mianem

tombe a semidado z III-II wieku p.n.e.

To jedne z najczęściej wystepujących rodzajów grobów w rejonie Sovana. Do niektórych otworów (tych znajdujących się najbliżej ziemi) można zajrzeć, lecz bez dobrego oświetlenia trudno cokolwiek zobaczyć. Dzięki wykonaniu fotografii z użyciem flesza udało mi się “zwiedzić” niektóre z wnętrz. Ostatnim punktem na mapce Parku Archeologicznego jest tzw. tomba della Sirena, tj. grób Syreny. Przed nami rozpościera się przeogromna ściana tufowa z mnóstwem otworów na różnych poziomach. Na wysokości naszego wzroku znajdują się pomieszczenia, do których można wejść. Niektóre jednak są zamknięte drewnianym płotkiem. Grób Syreny pochodzi z polowy III wieku p.n.e. W górnej części oraz po lewej stronie widoczne są wyrzeźbione syreny. Grobowiec (jako jeden z pierwszych) został odkryty w 1843 roku. Do grobowca prowadza schody. Oczywiście nie można na nie wejść. Dzięki pracom konserwacyjnym w 2003 roku zostały odkryte jeszcze dwa nowe grobowce. Szacuje się, że pochodzą z końca III wieku p.n.e.

godziny otwarcia Parku Archeologicznego oraz cennik:

  • bilet wstępu kosztuje 5 euro,
  • w weekendy marca oraz od 29 marca do 5 października (tj. od poniedziałku do niedzieli) park otwarty jest w

godzinkach od 10-19,

  • od 6 października do 2 listopada (od poniedziałku do niedzieli) park otwarty jest w godzinach od 10-18,
  • w listopadowe weekendy, 8 grudnia oraz od 26 grudnia do 6 stycznia park otwarty jest w godzinach od 10-17.

Dla tych, którzy chcieliby najpierw obejrzeć miasto “na odległość”

proponuję tzw. wizytę wirtualną, która możliwa jest dzięki stronie internetowej:
http://sovana.altervista.org/tour-virtuale.php
Znajdują się na niej zdjęcia satelitarne: ulicy, która przechodzi w pobliżu twierdzy, głównego placu Sovana oraz katedry.

Sovana znajduje się na liście najpiękniejszych włoskich osad,

dzięki czemu odkrywa je wielu turystów przybywających nie tylko z Włoch, ale również z całego świata. Wielu tu Amerykanów, Francuzów, Holendrów czy Niemców. Mapka, którą dostajemy w Parku Archeologicznym, napisana jest w dwóch językach: po włosku i po angielsku. Oprócz dokładnego opisu parku w Sovana zawiera ona również opis parku w Vitozza (w okolicach San Quirico) oraz San Rocco (w okolicach Sorano). Wszystkie trzy parki znajdują się stosunkowo blisko siebie, dzięki czemu możemy zwiedzić je tego samego dnia. Proponuje wiec, by wizytę w Sovana zaplanować we wczesnych godzinach porannych tak, by potem zdążyć zwiedzić pozostałe atrakcje turystyczne. W pobliżu kaplicy San Sebastiano lub w San Rocco można zaplanować przerwę na jedzenie, które będziemy musieli przywieźć ze sobą. Ewentualnie z San Rocco możemy przejechać do Sorano i zjeść obiad w jednej z miejscowych restauracyjek. Jeśli starczy nam jeszcze sił ostatnio wymienione miasto jest również godne polecenia. Nie wspomnę już o tym, że stąd blisko do Pitigliano, kolejnego, wspaniałego miasta toskańskiego.

dla portalu wakacje w Toskanii, napisała Aleksandra Seghi

The following two tabs change content below.

Tomek (obsługa)

Ostatnie wpisy Tomek (obsługa) (zobacz wszystkie)

Twój komentarz

Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.