16/
12/2015
Oceń artykuł:
1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek
ocena: 4,50 na 5 możliwych
na podstawie 2 głosujących osób.
Loading...

BOŻE NARODZENIE PO WŁOSKU

Polacy są dumni ze swoich bożonarodzeniowych tradycji. Zawsze podkreślają, że tak pięknych świąt jak w Polsce, nie ma w żadnym innym miejscu na świecie. Jest w tym dużo prawdy, ale mieszkając od kilku lat w Italii i szykując się do moich pierwszych toskańskich świąt wezmę dziś w obronę włoskie zwyczaje. Nie ma tu łamania się opłatkiem, niezliczonej ilości kolęd, bogatej symboliki kolacji wigilijnej, ale są inne tradycje i zwyczaje, które sprawiają, że również we Włoszech il Natale, może być niezapomnianym przeżyciem. Z moich obserwacji wynika, że to na co w tym okresie stawiają Włosi, to ważniejsze od czystych okien i uginającego się stołu – przede wszystkim bycie razem. Najwięcej tak naprawdę zależy od nas samych. Opowiem Wam dziś o tym, co piękne we włoskim Bożym Narodzeniu.

IMMACOLATA CONCEZIONE

8 grudnia, czyli święto Niepokalanego Poczęcia, to w Italii dzień wolny od pracy i oficjalny początek okresu bożonarodzeniowego, który potrwa do 6 stycznia. To właśnie tego dnia większość Włochów ubiera choinki, przystraja domy, a miasteczka rozświetlają kolorowe iluminacje. W wielu domach stawia się sztuczne drzewka, a ci którzy decydują się na żywe, kupują je wraz z certyfikatem, czyli pozwoleniem na wycięcie. Choinki jednak nie są cięte, tylko sprzedawane wraz z korzeniami, w doniczce lub bez. Dawniej, kiedy po choinki chodziło się do lasu, w wielu toskańskich domach przystrajało się jałowiec zamiast tradycyjnego świerku.

Od 8 grudnia w większości toskańskich miasteczek organizowane są mercatini di natale. Świąteczne targi nie są jednak wydarzeniami komercyjnymi, mają raczej na celu zjednoczyć ludzi, dać okazję do spędzenia razem kilku godzin. Nie tylko w wąskim, rodzinnym gronie. Na centralnych placach odbywają się koncerty, na straganach można kupić regionalne przysmaki, prawdziwe cuda hand made do udekorowania choinki czy domu, brakujące elementy do szopki, napić się grzanego wina, czy zjeść pieczone kasztany albo sycącą kanapkę z aromatyczną porchettą. Mercatini odbywają się zwykle w dwie soboty lub niedziele poprzedzające święta.

SZOPKA

Zdaje się, że jeszcze silniejszą tradycją niż ubieranie choinki jest przygotowanie szopki. Znajdziecie ją w każdym domu, na niemal każdym placu najmniejszej nawet mieściny. Miasta większe natomiast prezentują szopki w najróżniejszych wydaniach, które śmiało moglibyśmy określić dziełami sztuki. Widziałam już szopki z żywymi zwierzętami, mechaniczne, w których nawet i burza i śnieżyca przychodziły, szopki nowoczesne, szopki podzielone na sceny i rozlokowane w wielu zakątkach miasta. Fantazja Włochów w tej kwestii nie zna granic! Pewnie niewielu wie, że tradycja szopki sięga kilka stuleci wstecz. Podobno pomysłodawcą pierwszej żywej szopki był sam święty Franciszek, który w 1223 roku w Greccio zrealizował pierwszą żywą szopkę. Natomiast pod koniec XIII wieku Arnolfo di Cambio po raz pierwszy przedstawił ją używając figur rzeźbionych. Posągi te po dziś dzień można podziwiać w Rzymie w Basilica di Santa Maria Maggiore. Przez kolejne stulecia szopki można było oglądać tylko w kościołach, ale już XVII wieku weszły do prywatnych domów, najpierw rodzin szlachetnie urodzonych, a w końcu też do domów zwykłych mieszczan.

Oczywiście najsłynniejszą wystawę szopek można podziwiać w Neapolu, ale też i toskańskie miasta mają się czym pochwalić. Niezwykle wzruszające są również żywe szopki każdego roku przygotowywane przez szkolne dzieci. W Marradi, gdzie mieszkam, oświetlona lampionami parada dzieci z całej szkoły wyrusza w swych przebraniach w kierunku kościoła. Przez centrum przemaszerowują zastępy małych aniołków, starszych pastuszków, prowadzeni dumnie przez Świętą Rodzinę. Pochód zamykają trzej mędrcy ze Wschodu.

BOŻE NARODZENIE

Natale con i tuoi Pasqua con chi vuoi (Boże Narodzenie z rodziną, Wielkanoc z kim chcesz) – to znane, włoskie przysłowie podkreśla, jak bardzo rodzinne są dla Włochów nadchodzące święta. To przede wszystkim czas spotkań przy stole i bycia razem. Sama Wigilia, która dla większości Polaków jest dniem najbardziej magicznym, w Toskanii nie jest szczególnie obchodzona, choć tak jak w Polsce około północy w kościołach odprawiana jest pasterka, a święty Mikołaj, czyli Babbo Natale zostawia pod choinką prezenty. Wszyscy jednak wyczekują 25 grudnia czyli il Natale – jak nazywa się po włosku dzień Bożego Narodzenia. Wtedy to rankiem można już rozpakować prezenty, a w południe usiąść do wspólnego obiadu. Drugi dzień świąt, czyli w Italii Santo Stefano, jest już swobodniejszy i spędza się go zwykle w okrojonym gronie. 26 grudnia wiele rodzin wybiera się na spacery albo do kina, które na tę okazję przewidują specjalny repertuar. Wiele restauracji przygotowuje również świąteczne menu zapraszając w swoje progi tych, którzy zamiast spędzać długie godziny w kuchni wolą mieć więcej czasu dla siebie.

DO STOŁU PODANO …

Toskańska kuchnia nie ma aż tylu typowych świątecznych dań. Wiele zależy od tradycji danego domu. Potrawami najbardziej popularnymi na bożonarodzeniowym stole będą: rosół z cappelletti, crostini z wątróbkowym kremem, czy pieczone mięsa – cappone (wykastrowany kogut), perliczka, czy schab. Myślę, że na żadnym stole nie zabraknie też panettone. Choć świąteczna baba jest przysmakiem mediolańskim, obecnie gości na stołach we wszystkich regionach Włoch, a nawet jej wspaniałym smakiem cieszą się obecnie ludziena całym świecie. Alternatywą dla panettone, jeśli ktoś nie przepada za rodzynkami i pomarańczową skórką, będzie puszyste pandoro z Werony. Toskańską słodkością ściśle związaną z okresem Bożego Narodzenia będzie Panforte. Receptura na przygotowanie tego bogatego w kandyzowane owoce, mocno słodkiego przysmaku ma już blisko tysiąc lat i obecnie znana jest w kilku wariantach. Bardzo popularne jest „Panforte Margherita”, po raz pierwszy zaserwowane królowej Marghericie, która pod koniec XIX wieku zawitała do Sieny. Na tę okazję panforte zamiast pieprzem posypano waniliowym cukrem pudrem.

A CO POTEM …

A zaraz potem, tak jak na całym świecie przychodzi Nowy Rok… Na stół wjeżdżają nowe przysmaki, o północy butelki ze spumante zostają odkorkowane, a już tydzień po nim do domów, w których mieszkają dzieci wpada przez komin pewna staruszka i …. Ale o tym i o innych włoskich zwyczajach i tradycjach opowiem Wam już wkrótce. Dowiecie się po co komu w Sylwestra czerwone majtki, kto to jest Befana i jakie danie koniecznie trzeba zjeść w Nowy Rok. A tymczasem już dziś życzę Wam:

WSPANIAŁYCH I NIEZAPOMNIANYCH ŚWIĄT, BY W TYM WSZYSTKIM NIE ZABRAKŁO CZASU NA PRAWDZIWE BYCIE RAZEM, KTÓRE WARTE JEST WIĘCEJ NIŻ WSZYSTKIE PREZENTY ŚWIATA.

BUON NATALE!

Dla serwisu wakacjewtoskanii.pl artykuł napisała, Kasia Nowacka: Kasia Nowacka, autorka bloga www.domzkamienia.blogspot.com
„Jestem dowodem na to, że wakacje w Toskanii zmieniają życie. Porzuciłam Warszawę i od dwóch lat mieszkam w małym miasteczku, w najmniej znanej części Toskanii, która stała się moją wielką miłością i inspiracją. O Italii i wszystkim co włoskie piszę każdego dnia.”

The following two tabs change content below.

ewa

Wakacje w Toskanii.pl założyłam po to by połączyć moją miłość do Toskanii z pasją do promowania włoskiej kultury.

Twój komentarz

Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.