01/
02/2016
Oceń artykuł:
1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek
ocena: 5,00 na 5 możliwych
na podstawie 1 głosujących osób.
Loading...

CARNEVALE

La stagion del Carnoval tutto il mondo fa cambiar.

Chi sta bene e chi sta male Carneval fa rallegrar.

Qua la moglie e la’ il marito, ognuno corre a qualche invito,
chi a giocare e chi a ballar.

/Carlo Goldoni/

 

CO TO JEST KARNAWAŁ ?

Włochy są jednym z tych krajów, w którym karnawał obchodzony jest wyjątkowo hucznie. Czas zabaw zaczyna się zaraz po 6 stycznia i trwa do ostatniego wtorku przed Wielkim Postem. Najwięcej imprez karnawałowych kumuluje się jednak w ostatnim tygodniu tego okresu.

Choć wydawać by się mogło, że tradycja karnawału ma korzenie pogańskie, to jednak warto wiedzieć, że jest ona ściśle zwiazana z Wielkanocą. Sygnalizuje nam to już samo znaczenie słowa “carnevale”, pochodzącego z łacińskiego carnem levare i oznacza togliere la carne, czyli odstawić mięso.

Zabawy karnawałowe organizowane były dawniej głównie z myślą o dzieciach, ale ponieważ dziecko drzemie w każdym z nas, a Włosi są narodem, który dobrze o tym wie i szczególnie lubi się bawić, dlatego także dorośli wykorzystują ten czas, by na jedną noc przeobrazić się w inną postać. W tym roku najwięcej imprez odbędzie się w dniach 5-9 lutego, kiedy to przypada ostatni weekend przed Wielkim Postem. W moim miasteczku – w Marradi 6 stycznia do białego rana w budynku teatru bawić się będą starsze pokolenia, a już następnego dnia, na parkiecie pląsać będą młodsi. W karnawale królują oczywiście bale maskowe, a najciekawsze przebrania są zwykle nagradzane.  Niektórzy przez całe miesiące obmyślają i przygotowują stroje, by zabłysnąć i zaskoczyć wszystkich.

KARNAWAŁ NIE TYLKO W WENECJI

Nawet ten, kto nigdy na własne oczy maski weneckiej nie widział, słyszał zapewne o słynnym weneckim karnawale, przez wielu uznawanym za najpiękniejszą i najbardziej kolorową imprezę na skalę światową. Sama osobiście nigdy w tym czasie w Wenecji nie byłam, ale to dlatego, iż wielbicielem zbiegowisk nie jestem. Zdjęć z tego wydarzenia jest w sieci zatrzęsienie. W tym roku huczne otwarcie odbyło się 23 stycznia, a zamknięcie nastąpi 9 lutego. Kto chce zobaczyć to na własne oczy jeszcze zdąży!
O ile wenecki karnawał wszyscy znają, o tyle już ten w Viareggio pewnie nieliczni, a to właśnie to miasto możemy uznać za stolicę toskańskiego karnawału, który jest tu hucznie obchodzony już od 1873 roku. Typową maską, która stała się symbolem tutejszego karnawału jest Burlamacco. Natomiast największą atrakcją miasta są kolorowe platformy i barwne konstrukcje, które w niezwykłej paradzie przejeżdżają ulicami.
Pamiętajcie jednak, że nie tylko te duże miasta mogą poszczycić się atrakcjami karnawałowymi. Wiele małych, nieznanych miasteczek w niczym im nie ustępuje, bale, maskarady tak jak choćby te we wspomnianym już, moim Marradi. Jeśli planujecie w tym czasie toskańskie wakacje warto zapoznać się z kalendarium okolicznych imprez i oczywiście nie zapomnieć o spakowaniu maski!
Dzieci karnawał świętują też w szkole! Tego dnia nie ma zwykle lekcji. Najważniejsze są dobre humory, oryginalne przebrania i przednia zabawa.

SŁODKO!
W karnawale nie może zabraknąć słodyczy. Italia ma swoje przysmaki, które jada się tylko w tym okresie. Niektóre z nich mają swoje polskie odpowiedniki – bomboloni (pączki) czy chiacchiere (faworki).  O ile jednak w Polsce słodkościowe obżarstwo kumuluje się w okolicach tłustego czwartku i ostatek, to Włosi dogadzają sobie przez cały czas karnawału.

Pączki włoskie nie mogą się równać z polskimi, co podkreślam na każdym kroku, zdają się być nadmuchanymi „donutsami”.  Jeśli chodzi natomiast o faworki, tu akurat nie ma aż takiej rozbieżności między włoskimi odpowiednikami, które w zależności od regionu różnie się będą nazywać. W Toskanii chiacchiere to cenci.

Mają też Włosi inne słodkości w Polsce zupełnie nieznane – na przykład smażone tortelli z nadzieniem kremowym, czekoladowym czy orzechowym. To jeden z moich ulubionych przysmaków. Są też słynne castagnole di carnevale – przysmak Romanii, które tak jak i inne przysmaki, znane są w całych Włoszech, mogą się jedynie różnić nazwą albo minimalnie składnikami. Jeśli macie ochotę przenieść na swój domowy grunt choć trochę włoskich smaków, zapraszam Was do wypróbowania dwóch przepisów:
Castagnole
200 g mąki

40 g miękkiego masła

50 g cukru

aromat waniliowy

szczypta soli

2 jajka

łyżka likieru anyżkowego (tak jest w oryginale, ale my nie lubimy, więc dodałam winiaku:)

skórka starta z połowy cytryny

8 g proszku do pieczenia

do posypania cukier puder i olej do smażenia.

Mąkę przesiewamy do miseczki, dodajemy pozostałe składniki i i zagniatamy. Jak już ciasto się połączy przechodzimy na stolnicę i wyrabiamy aż będzie jednolite. Potem robimy wężyk  i kroimy tak jak kopytka. Każdy kawałeczek formujemy w rękach na kształt kuleczki wielkości orzecha włoskiego. Smażymy w głębokim tłuszczu ale nie na mocnym ogniu, mają się usmażyć w środku, a nie spalić. Można naciąć je przed smażeniem tak jak kajzerkę. Nic skomplikowanego:)

„FRATI FRITTI”

350g mąki takiej jak do pizzy

2 ugotowane ziemniaki

50 g masła

40 g cukru + trochę do posypania

świeże drożdże około 20 g

2 jajka

starta skórka z 1 pomarańczy

aromat waniliowy

sól

olej do smażenia

Do misy wsypujemy mąkę, dodajemy przeciśnięte przez praskę ziemniaki, roztopione masło, szczyptę soli, pokruszone drożdże, jajka, cukier, wanilię i skórkę z pomarańczy. Zagniatamy wszystko razem, aż ciasto zrobi się elastyczne i jednolite. Kiedy ocenicie, że jest dobrze wyrobione przykrywacie zwilżoną ściereczką i zostawiacie w ciepłym miejscu na 3 godziny. Po tym czasie formujecie małe kuleczki, a z nich „oponki”. Znów zostawiacie na około pół godziny. Tak przygotowane smażymy na rozgrzanym oleju (uwaga, żeby nie był bulgoczący, bo tak jak opisane wyżej castagnole, frati szybko zbrązowieją, a nie usmażą się w środku). Chwilę z jednej strony chwilę z drugiej, odkładamy na papier, by wchłonął się nadmiar tłuszczu, obsypujemy drobnym cukrem i …. zapominamy na chwilę o kaloriach:) Jak karnawał, to karnawał!

Dla serwisu wakacjewtoskanii.pl artykuł napisała, Kasia Nowacka: Kasia Nowacka, autorka bloga www.domzkamienia.blogspot.com
„Jestem dowodem na to, że wakacje w Toskanii zmieniają życie. Porzuciłam Warszawę i od dwóch lat mieszkam w małym miasteczku, w najmniej znanej części Toskanii, która stała się moją wielką miłością i inspiracją. O Italii i wszystkim co włoskie piszę każdego dnia.”

 

The following two tabs change content below.

ewa

Wakacje w Toskanii.pl założyłam po to by połączyć moją miłość do Toskanii z pasją do promowania włoskiej kultury.

Twój komentarz

Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.