01/
01/2016
Oceń artykuł:
1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek
ocena: 5,00 na 5 możliwych
na podstawie 2 głosujących osób.
Loading...

FELICE ANNO NUOVO!

Kiedy minie Boże Narodzenie, Włosi tak jak reszta świata zaczynają przygotowywać się na powitanie nowego roku. Zwyczaje dotyczące Capodanno są podobne do tych w Polsce – jedni bawią się w klubach czy restauracjach, inni na prywatnych przyjęciach, a Ci którzy nie lubią sylwestrowego zamieszania spędzają ten wyjątkowy wieczór w wąskim gronie w domu przy stole, czy przed telewizorem. O północy tak jak wszyscy otwierają spumante i wystrzeliwują fajerwerki. Jest jednak kilka tradycji czy ciekawostek, o których nie wszyscy wiedzą i o nich właśnie chcę Wam dziś opowiedzieć.

 

La notte di Capodanno, San Silvestro czy L’ultimo dell’anno?

 

Choć oficjalnie i we Włoszech 31 grudnia jest dniem San Silvestro, to jednak noc sylwestrowa najczęściej nazywana jest tu po prostu – l’ultimo dell’anno (ostatni w roku) albo la notte di Capodanno – (noc Nowego Roku). Samym słowem Capodanno określa się tu Nowy Rok. Również, tak jak w przypadku Bożego Narodzenia i z tej okazji restauracje zapraszają w swoje progi, kusząc specjalnie przygotowanymi menu, a Włosi oczywiście z tych zaproszeń chętnie korzystają, ceniąc sobie nade wszystko wygodę i czas przeznaczony na spacery i bycie z najbliższymi, zamiast długie godziny stania w kuchni.

 

Przesądy i tradycje.

 

Poza zwyczajami, które znajdziemy w każdym innym kraju, Włosi mogą poszczycić się swoimi tradycjami. Zacznijmy od tego, że w noc sylwestrową trzeba mieć na sobie coś czerwonego, najczęściej jest to oczywiście bielizna. Ale uwaga, ta część garderoby następnego dnia po zabawie, powinna zostać wyrzucona do śmieci. Kolor czerowny w tym wypadku jest nie tylko symbolem szczęścia, ale też miłości i płodności.

Kolejnym zwyczajem popularnym zwłaszcza w wielkich miastach jest tłuczenie zastawy. O północy z hukiem lecą z okien talerze i kieliszki, ma to przepędzić wszelkie smutki i boleści minionego roku. Uważajcie zwłaszcza na ulicach Neapolu i Rzymu, może być niebezpiecznie!

Znajomi toskańczycy nauczyli mnie też, że w noc sylwestrową do buta wkłada się pieniądze. Trzeba mieć je pod stopą, kiedy stary rok ustąpuje miejsca nowemu. Ma nam to niby zapewnić dobrobyt. Wierzcie lub nie, spróbować nie zaszkodzi! Pamiętajcie też, by w tę noc wyjść z pełnym portfelem, a jeśli ktoś poprosi Was o pożyczkę, nie odmawiajcie – w nowym roku pieniądze wrócą podwojone. Zwróćcie też uwagę, kto będzie pierwszą osobą napotkaną na ulicy – jeśli to starzec lub garbaty – cieszcie się, to dobry znak, gorzej jeśli spotkacie dziecko lub księdza. Oczywiście jest jeszcze sporo tradycji, które zmieniają się w zależności od regionu. W Romagnii na przykład, chłopi mówili, że w Capodanno trzeba zacząć każdą z prac przewidzianych na nowy rok, miało to dać gwarancję, że wszystkie dobrze się udadzą. Ponadto bardziej „wtajemniczeni” obserwując pierwsze dwanaście dni stycznia są w stanie przewidzieć pogodę na nadchodzący rok.

Sylwestrowo – noworoczne menu

W czasie cenone, czyli sylwestrowej kolacji niemal w całej Italii na stołach królują ryby i owoce morza. Są jednak i inne przysmaki, których zjedzenie ma zapewnić nam w nowym roku dobrobyt i bogactwo. Nie zapomnijcie zatem zjeść rodzynek, owoców granatu i przede wszystkim soczewicy!

Tej ostatniej absolutnie nie może zabraknąć. Podawana jest zwykle z cotechino lub zampone, czyli z faszerowaną mięsem świńską nogą, danie sycące i tłuste, jak się domyślacie, ono również ma symbolizować obfitość. Soczewica, być może ze względu na to, że ksztaltem przypomina drobniutkie monety, stała się symbolem dostatku. W dawnych czasach, był nawet zwyczaj podarowywania najbliższym portmonetek wypełnionych lenticchie okraszonych życzeniem, by te zamieniły się w złote monety. Tradycji tej obecnie już się nie kultywuje, jednak na stole soczewica być musi. Im więcej rodzynek, grantów i soczewicy zjecie, tym będziecie bogatsi!

Światła do nieba!

Włosi fajerwerki kochają, czego dowodem są pokazy sztucznych ogni nie tylko z okazji Sylwestra. Specjalne sklepy, w których możecie zaopatrzyć się w wybuchowe akcesoria, znajdziecie nawet w mniejszych miastach, ale… Aby kupić fajerwerki większego kalibru niezbędne jest pozwolenie na broń.

Befana, czyli koniec okresu świątecznego.

Ferie świąteczne trwają we Włoszech do 6 stycznia, święto Trzech Króli tutaj nazywa się L’Epifania. Nam kojarzy się przede wszystkim z zapachem kadzidła, a tutaj z Befaną, na którą jeszcze bardziej niż na świętego Mikołaja czekają dzieci!

To stara kobieta, przedstawiana jako wiedźma na miotle, która w noc z 5 na 6 stycznia wpada do domów przez komin i grzecznym dzieciom zostawia prezenty. Ci natomiast, którzy bardzo grzeczni nie byli, w skarpecie zawieszonej nad kominkiem znajdą węgiel lub czosnek. Tak jak dla Mikołaja zostawia się kubek mleka i ciasteczko, tak dla Befany należy przygotować szklaneczkę wina i pomarańcze.

Befana jest tradycją typowo włoską. Jest kilka legend, które tłumaczą skąd ten zwyczaj się wywodzi. Najbardziej popularna mówi, że kiedy trzej królowie wyruszyli to Betlejem, zapytali starszą kobietę o drogę. Ta jednak odmówiła im pomocy, ale też zaraz potem dopadły ją wyrzuty sumienia. Przygotowała więc kosz słodkości i wyruszyła za mędrcami. Do Dzieciątka jednak nigdy nie dotarła, mówi się, że zgubiła drogę i od tamtego czasu błąka się po świecie, a 6 stycznia w domach, w których są dzieci zostawia upominki, na wypadek, gdyby to właśnie tam narodził się Jezusek.

Stare podania mówią też o dawnej tradycji, według której 12 dni po Bożym Narodzeniu, które zbiega się z zimowym przesileniem celebrowało się śmierć i odrodzenie Matki Natury. Stara kobieta latająca na miotle jest więc symbolem końca i nowego początku. W niektórych regionach przygotowuje się nawet wiedźmy na podobę polskiej Marzanny, która w nocy z 5 na 6 stycznia zostaje spalona. Nim jednak zmęczona Matka Natura się odrodzi zostawia w domach podarki.

L’Epifania jest dniem, który w Italii oficjalnie kończy okres świąteczny – przysłowie mówi: L’Epifania tutte feste porta via. Rozbiera się choinki, ściąga dekoracje i nadchodzi czas, by przygotować przebranie na karnawał. Przed nami kolejny barwny okres, pełen zabawy i radości. Ale o tym opowiem Wam w nowym roku. Tymczasem pamiętajcie o czerwonej bieliźnie, o soczewicy na stole, schłodźcie spumante i bawcie się setnie w ostatnią noc 2015 roku. A my …

 

Życzymy Wam Szczęśliwego Nowego Roku. Niech nie zabraknie w nim pomyślności, radości i toskańskich podróży!

FELICE ANNO NUOVO!!!

Dla serwisu wakacjewtoskanii.pl artykuł napisała, Kasia Nowacka: Kasia Nowacka, autorka bloga www.domzkamienia.blogspot.com
„Jestem dowodem na to, że wakacje w Toskanii zmieniają życie. Porzuciłam Warszawę i od dwóch lat mieszkam w małym miasteczku, w najmniej znanej części Toskanii, która stała się moją wielką miłością i inspiracją. O Italii i wszystkim co włoskie piszę każdego dnia.”

The following two tabs change content below.

ewa

Wakacje w Toskanii.pl założyłam po to by połączyć moją miłość do Toskanii z pasją do promowania włoskiej kultury.

Twój komentarz

Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.