18/
03/2014
Oceń artykuł:
1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek
ocena: 4,00 na 5 możliwych
na podstawie 1 głosujących osób.
Loading...

Karnawał w Toskanii

O co chodzi w karnawale?

Chęć zabawy i entuzjazm sprawiają, że niemalże w najmniejszym zakątku Toskanii odbywa się uliczny karnawał. Niektóre otwarte są dla wszystkich, na inne można wejść wrzucając do skrzyneczki tzw. oferta, a pozostałe są płatne w specjalnie do tego skonstruowanej kasie. Oczywiście, gdzie organizacja posiada jakieś zaplecze finansowe, tam wozy alegoryczne są piękniejsze i bogatsze. również animacja i inne atrakcje są zagwarantowane. Co nie oznacza, że wydarzenia karnawałowe, na które wchodzi się bez opłaty, są gorsze. Jest mniej wozów alegorycznych, nieco skromniejszych. Za to na głównym placu sprzedawane są frittelle (smażone, ryżowe kulki), bomboloni (pączki z dziurką) czy ficattole (smażone ciasto pizzowe). Jestem pełna podziwu dla mieszkańców małych miasteczek czy niemalże dzielnic, którzy tak wspaniale potrafią zorganizować zabawę dla wszystkich.

Carnevale di Viareggio

Wybór wydarzenia karnawałowego jest naprawdę duży. Na sam początek proponowałabym zobaczyć najważniejszy, najpiękniejszy i najbardziej huczny w całym regionie. Mowa o carnevale di Viareggio. Nadmorskie miasteczko słynie nie tylko z długiego deptaka, molo, smażonych frutti di mare sprzedawanych i podawanych jak frytki czy z tego, że mieszka tu Marcello Lippi. Miasto szczyci się organizowaniem karnawału na miarę tego z Rio di Janeiro. Zresztą często jest do niego porównywane. Mówi się, że Viareggio to “Rio de Janeiro della Toscana”. W okresie zimowym przybywają tu tłumy, by zobaczyć jedyny w swoim rodzaju show “na kółkach”. Nic dziwnego. Tradycja sięga tu 1873 roku. Charakterystyka karnawału w Viareggio jest fakt, iż scenki, postaci i wszelkie elementy będące częścią wozów alegorycznych skonstruowane są z papieru, kleju, gipsu i wody. Coś na zasadzie prac jakie wykonywaliśmy w szkole podstawowej: wyklejanie papierowych talerzy, a następnie ich malowanie. Z tym, że papierowe konstrukcje z Viareggio mają po kilkadziesiąt metrów. Do ich stworzenia potrzebne są specjalne hale, często takie, w których budowane są łodzie. Na szczęście nadmorskie miasto nie może narzekać na ich brak. Karnawałowe konstrukcje przygotowywane są przez cały rok. Jest to żmudne i pracochłonne zajęcie. Każdy z konstruktorów chce pochwalić się najpiękniejszym wozem. Wie, że na pokaz przyjeżdżają turyści z każdego zakątka regionu, kraju, a nawet z zagranicy. Wystarczy wspomnieć, że w 2011 roku do miasta przyjechało 325.000 osób, a w 2014 z biletów zainkasowano 2.269.180 euro. Wozy alegoryczne są tematyczne. Głównie przeważa wątek polityczny, czasem muzyczny i religijny. Postaci są znane wszystkim. Przeważają oczywiście te ze świata włoskiego, ale nie brak oczywiście akcentów światowych.

2522Viareggio ma również swoją postać, tzw. oficjalną maskę, która towarzyszy wydarzeniom karnawałowym. Nazywa się Burlamacco. Została wymyślona w 1930 roku przez miejscowego malarza i grafika Uberto Bonetti. Jej pomnik stoi przy samym deptaku i stał się atrakcją turystyczną, symbolem miasta.

Karnawał w Viareggio odbywa się przez kilka niedziel. Do miasta można dojechać samochodem, ale dość trudno jest z jego zaparkowaniem. Kilka lat temu musieliśmy zostawić samochód bardzo daleko i iść na piechotę, wzdłuż drogi. Innym, bardzo dobrym rozwiązaniem jest przyjazd pociągiem. Oprócz wygody to również świetna zabawa, gdyż w niedziele karnawałowe pociągi do Viareggio przepełnione są ludźmi w kolorowych przebraniach. Karnawał zaczyna się tak naprawdę na stacji, w oczekiwaniu na pociąg. Przechodzą przez wagony możemy podziwiać wspaniałe kostiumy. Czasem napotkamy grupę jednakowo przebraną. To znajomi, przyjaciele, którzy umówili się na wspólną zabawę i przemarsz nadmorskim deptakiem. Są też tacy, którzy w pociągu wyglądają jak przeciętny turysta. Dopiero tuż po wyjściu z pociągu szukają zaułka na stacji, kolumny, na której mogą się oprzeć w celu zmiany ubrania na karnawałowe. Do toalety jest zbyt długa kolejka oczekiwania. Przebrać się trzeba dosłownie “ w biegu” i podążyć za sznurem przebierańców. Kolorowa parada mknie w jednym kierunku.

Karnawałowi zazwyczaj towarzyszy słońce, stąd nikt nie ma na sobie grubych kurtek, czapek czy szalików. Wejście na teren przejazdu wozów alegorycznych jest płatne. Bilet dla dorosłych to koszt 15 euro, dzieci w wieku 11-13 lat płacą 10 euro, zorganizowane grupy minimum 25 osób płacą 13 euro za osobę (a co 25 osoba, 1 osoba wchodzi za darmo). Dzieci do lat 10 nie płacą za wejście. Miejsce na trybunie to dodatkowy wydatek w wysokości 10 euro. Bilety można zakupić w 30 kasach specjalnie wybudowanych na te okazję. Wraz z biletami otrzymamy również gazetkę informującą o całym wydarzeniu. Po pokazaniu biletu służbie stojącej w bramkach oficjalnie wkraczamy na zamknięty teren deptaka i zaczynamy wspólną karnawałową zabawę. Koniecznie musimy zaopatrzyć się w kolorowe konfetti oraz kolorowe spray’e. Każdy obrzuca się z każdym i każdy psika na każdego. Przechadzamy się wzdłuż deptaka, podziwiamy przejeżdżające wozy alegoryczne i machamy do osób, które na wozach stoją, tańczą i śpiewają. Oni tez obrzucają nas kolorowymi “papierkami”. Czasem rzucają słodkości. Wozów alegorycznych jest bardzo dużo i ich obejrzenie, powolne przesuwanie się po chodniku to kwestia kilku dobrych godzin. Kiedy poczujemy zmęczenie możemy przystanąć na kawę, pizzę czy gelato, loda, którego nie możemy sobie odmówić.

Oczywiście nie na Viareggio karnawał w Toskanii się kończy. Tak jak wspomniałam niemalże każde miasteczko organizuje takie wydarzenie. Niedaleko od Viareggio, tj. w Pietrasąnta też się bawią. Są wozy alegoryczne oraz parady przebranych mieszkańców. To samo tyczy się Carnevale di Follonica (gdzie zostaje wybrana nawet Miss Carnevale) oraz Carnevaletto da Tre Soldi w Orbettello (obydwa nad morzem). W Piombino odbywa się carnevale piombinese, gdzie według tradycji podczas ostatniej niedzieli na placu Bovio zostaje spalona “postać” o nazwie Cicciolo. Przemieszczając się do prowincji Pizy możemy wybrać:

Wydarzenia bliżej Pizy

2521

  • Carnevale dei Ragazzi w Vicopisąno – gdzie w tym roku królowały wozy alegoryczne z najbardziej popularnymi postaciami z filmów dla dzieci,
  • Carnevale sąnromanese w San Romano – oprócz wozów alegorycznych organizatorzy zagwarantowali zabawy dla dzieci, w tym między innymi rzucanie balonów,
  • Carnevale sąntacrocese w Santa Croce sull’Arno – najstarszy karnawał w prowincji. Parada składa się z mieszkańców podzielonych na cztery grupy historyczne (każda z innej dzielnicy miasta): Gli Spensierati, Il Nuovo Astro, La Nuova Luna e La Lupa,
  • Carnevale bientinese w Bientina – w tym roku wozy alegoryczne miały charakter typowo dziecięcy. Nie zabrakło pociągu Tomka, kota Sylwestra czy Harrego Pottera.

Najbardziej znanym karnawałem w prowincji Arezzo jest ten z Foiano della Chiana. To podobno najstarsze wydarzenie tego typu w całych Włoszech. W tym roku obchodzono 475 edycję! Przez miasto przejeżdżają cztery ogromne wozy alegoryczne, które uczestniczą w konkursie na ten najpiękniejszy. Muszą one spełniać wymogi regulaminu stworzonego specjalnie na tę okazję. Przede wszystkim nie mogą przekraczać wymiarów: 17 metrów długości, 10 metrów szerokości i 13 metrów wysokości. Oprócz ogromnych wozów alegorycznych przez ulice miasta przechodzi kolorowa parada przebierańców, orkiestra, a widzowie klaszczą w ręce, rzucają konfetti lub tańczą w rytm muzyki.

Pozostając w prowincji Arezzo możemy pojechać do San Giovanni Valdarno, gdzie oprócz wozów alegorycznych odbywa się parada przebierańców, miejscowej grupy muzycznej i sbandieratori: osób wymachujących flagami, należących do odpowiednich dzielnic miasta. Przewidziany jest również obiad podczas, którego podawane są typowe dania toskańskie, między innymi: stufato alla sangiovannese. Będąc w prowincji Arezzo możemy wstąpić do Terranuova Bracciolini, Rassina lub Subbiano gdzie odbywa się Gran Carnevale dei Ragazzi.

Wielu turystów z Polski zatrzymuje się w prowincji Sieny. Polecam, by zajrzeć na takie wydarzenia karnawałowe jak:

Wydarzenia bliżej Sieny

  • Carnevale di San Giminiano, w pieknej scenerii słynnego miasteczka,
  • Carnevale senese – na głównym placu Sieny,
  • Carnevale di Monteroni w miejscowosci Monteroni d’Arbia, gdzie oprócz parady z wozami alegorycznymi ustawione są stoiska gastronomiczne,
  • Carnevale di Montefollonico zwany również carnevale montanino (górskim karnawałem) w miejscowości Torrita di Siena (tam zresztą warto zatrzymać się na obiad i zjeść pici all’aglione),
  • Carnevale dei Bambini w Chiusi,
  • Carnevale dei Quartieri w Buonconvento – karnawał dzielnic, podczas którego miejscowe gospodynie domowe smażą pyszne słodkości,
  • Popołudniową porą można wybrać się również do Asciano, gdyż i tam nie zabraknie karnawałowych atrakcji.

Ja w tym roku zdążyłam obejrzeć cztery parady karnawałowe. Najpierw wyruszyłam do Vitolini, miasteczka znajdującego się w pobliżu Vinci. Kilka wozów alegorycznych skonstruowanych było na ciągnikach i traktorach. Z okien wyglądały najstarsze mieszkanki i przyglądały się wydarzeniu. Z pewnością przez najbliższe tygodnie będą miały co opowiadać między sobą. Atrakcją było to, że na każdy z wozów alegorycznych można było wsiąść i przejechać się po głównych ulicach miasteczka. Z czego oczywiście należy skorzystać. Poczujemy wtedy jeszcze bardziej atmosferę karnawału toskańskiego czy ogólnie włoskiego. Był też trenino, tj. pociąg, auto z panem pajacem, który co chwilę używał śmiesznego klaksonu oraz dwa zabudowane wozy: jeden w kształcie świnki Peppy, a drugi kolorowego koguta. Parada miała miejsce aż do zniknięcia słońca za horyzontem. Zresztą potem zrobiło się chłodno i ludzie zaczęli rozchodzić się do swoich domów. Na głównym placu odbywały się tez gry i zabawy, a miejscowe gospodynie domowe sprzedawały pączki i smażone ciasto pizzowe w dość dużym rozmiarze. Z boku placu stało długie stoisko z takimi łakociami jak: anyżowe brigidini (produkowane w pobliskim Lamporecchio), prażone orzeszki, migdały czy inne słodkości.

Montemurlo

W następną niedzielę ruszyłam do Oste w gminie Montemurlo. Wozy alegoryczne wraz z grupą przebierańców przechodziły przez główne ulice miasta. Praktycznie krążyły w koło, a za nimi grupa przybyłych na karnawał. Nad całością czuwała straż miejska, która na czas przejazdu zamykała ulicę, a następnie otwierała ją do ruchu samochodowego. W jedynym barze, znajdującym się przy placu, “kłębiły się” tłumy. Dzieci szperały w zamrażarce i wyszukiwały najlepsze lody na patyku, a starsi posilali się mocnym espresso. A że to niedziela, to większość zatrzymywała się na dłużej przed ekranem telewizora i “jak zaczarowana” oglądała relację z meczu piłkarskiego. Co oznaczało, że co chwilę kolejne ruchy piłkarzy były głośno omawiane, a gole szumnie wiwatowane. Na placu na ławeczkach siedzieli najstarsi mieszkańcy przypatrywali się kolorowej imprezie. Dzieci biegały wokoło i spryskiwały się lub obrzucały konfetti. Tuż obok było stoisko, gdzie można było zakupić pyszne pączki z cukrem lub dokupić kolejny spray do zabawy.

Prato

2520Trzecim karnawałem, który miałam okazję zobaczyć był ten z Paperino – dzielnicy Prato. W tym roku odbywała się już jego 37 edycja. Fragment dzielnicy został zamknięty, przy wejściu postawiono kasę. Dorośli i dzieci płaciły 2,5 euro za bilet. Dzieci w wózkach wjeżdżały za darmo. Mimo, iż wozy alegoryczne przejeżdżały przez “dwie ulice na krzyż”, to wydarzenie uważam za wspaniałe i bardzo bogate. Chodzi mi o pięknie wykonane konstrukcje wozów, rewelacyjne przebrania, ludzi, którzy w grupach tańczyli w rytm muzyki oraz zachęcali do zabawy innych. Tak jak w innych miejscach tak i tutaj przejechał wóz świnki Peppy. Podbiła ona serca najmłodszych, stąd występuje dosłownie w każdym miejscu. W pamięci zachowam grupę osób przebranych za motyle oraz tych wszystkich, którzy po przejeździe wozów alegorycznych zatrzymali się przed Klubem Arci i patrząc na dj-a stojącego na tarasie tańczyli w rytm muzyki.

Cantagrillo

2518Karnawał w Cantagrillo trochę mnie zawiódł. Wozy alegoryczne skonstruowane były na samochodach ciężarowych, będących własnością osób prowadzących tutejsze szkółki z roślinami. Nie przyłożono się do ich ozdobienia, stąd sprawiały wrażenie niedokończonych, niedopracowanych. Kierowcy założyli kolorowe peruki, co nieco rozweselało sytuację. Z głośników “ryczała” głośna muzyka, a wokoło głównego budynku na placu przechadzała się miejscowa orkiestra, zresztą eskortowana przez wóz policyjny. Orkiestry nie było słychać, a szkoda. Po lewej stronie placu usadowił się pan magik, którego znam z różnych innych wydarzeń miejscowych. Pokazywał sztuczki, zapraszał do zabawy najmłodszych, a w przerwie nadmuchiwał długie baloniki i zginał je w różne, zabawne kształty. Natomiast po prawej stronie placu ustawiono namioty ze szpitala Mayer z Florencji. Rodzice sprzedawali smażone pączki z dziurką, które oczywiście najlepiej smakują gdy są jeszcze ciepłe. Pieniążki z ich zakupu szły na w/w szpital.

Świętowanie karnawału w Toskanii jest naprawdę przepełnione atrakcjami. Najlepiej więc, by nasz pobyt zimowy był wystarczająco długi, by przez kilka niedziel móc oddać się wspaniałej atmosferze karnawałowej. No i koniecznie przywieźć ze sobą lub zakupić przebranie, by wpleść się w tłum bawiących się mieszkańców Włoch i poprzebieranych turystów.

The following two tabs change content below.

Tomek (obsługa)

Ostatnie wpisy Tomek (obsługa) (zobacz wszystkie)

Twój komentarz

Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.