22/
05/2013
Oceń artykuł:
1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek
ocena: 5,00 na 5 możliwych
na podstawie 1 głosujących osób.
Loading...

Rowerem po Toskanii

 Górą czy doliną?

Do wyboru masz utwardzone i asfaltowe drogi lub górskie przełęcze. Góry, choć są bardziej wymagające, przebiegają bliżej natury na obszarach oddalonych od zgiełku miast. Cokolwiek wybierzesz, toskański klimat i krajobraz z pewnością cię nie zawiodą.
Toskania to region górzysto – pagórkowaty. Równiny ciągną się głównie wzdłuż rzek i na wybrzeżu. Wiele wytyczonych tras rowerowych przebiega lokalnymi, wąskimi i krętymi drogami. Pokonując je, można podziwiać typowe dla tego miejsca krajobrazy: niekończące się intensywnie zielone winnice na silnie nasłonecznionych stokach. Teren pagórkowaty powoduje, że czasem trzeba przycisnąć nieco mocniej na pedały, ale cały trud zrekompensują długie, atrakcyjne krajobrazowo zjazdy w dół.

Nie będziesz sam!

Chętnych do pedałowania po Toskanii nie brakuje. Praktycznie każda twoja trasa z pewnością skrzyżuje się z drogą innych rowerzystów. Wielu z nich pozdrowi cię szerokim uśmiechem i skinieniem głowy. Na trasie możesz także liczyć na bezgraniczną pomoc i solidarność cyklistów. To niewątpliwie dodaje pewności siebie wszystkim amatorom, którzy w obawie przed wymagającym terenem rezygnują z wyjątkowej przygody, jaką daje zwiedzanie Toskanii na dwóch kółkach.
W większości większych miasteczek znajdziesz wypożyczalnie rowerów. W tkim miejscu możesz podpytać się też o lokalne i ciekawe trasy rowerowe, których nie naniesiono na żadną mapę.
Jeśli chcesz wyruszyć w zorganizowanej grupie sprawdzoną wcześniej trasą, możesz skorzystać z wielu ofert biur podróży specjalizujących się właśnie w wycieczkach rowerowych. Jednym z nich jest Florenckie biuro, gdzie możesz także wypożyczyć rower (http://www.tuscany-biketours.com/).

Kiedy jechać?

Najlepszy okres na rowerowe wyprawy do Toskanii to czas od marca do czerwca, a potem od września do października. Lipiec i sierpień to bardzo gorące miesiące i jazda rowerem ogranicza się do godzin porannych oraz wieczornych. Wszystkie pozostałe miesiące mogą okazać się zimne i deszczowa, a zimą najlepiej jest unikać górskich przełęczy. Choć zdarzają się tak zakochani w Toskanii cykliści, którzy uważają że to miejsce jest idealne by pedałować tam przez cały rok.

Przykładowe trasy

W sercu doliny Val d’Orcia

Dystans: 30 km
Kategoria: szosowe, trekingowe
Trudność: średnia
Start i meta: Castelnuovo Dell’Abate

rower-w-toskaniiTrasa prowadzi przez piękne krajobrazy w samym sercu obszarów słynących z produkcji wina Brunello. Nie powinna nastręczać trudności średniozaawansowanym cyklistom.
Ruszamy z centrum Castelnuovo Dell’Abate obok przystanku autobusowego. Castelnuovo to malutkie, urocze miasteczko-wioska z kamiennymi domkami i wąskimi uliczkami. Od innych wyróżnia je XVII-wieczny kamienny pałac rodziny Ciacci, obecnie mieszka tu rodzina Bianchini (niedaleko rozciągają się ich winnice).
Zanim przejedziemy do kolejnej miejscowości, obowiązkowo należy zobaczyć architektoniczną perełkę – należące do zakonu benedyktynów romańskie opactwo Sant’Antimo wzniesione z bloków kremowego trawertynu. Ponieważ pod koniec budowy zabrakło pieniędzy, dlatego kościół do dziś nie został wykończony. To jedna z najsłynniejszych na świecie budowli wczesnoromańskich. Miejscowi zapewniają, że wystarczy postać chwilę tuż po przekroczeniu kamiennego progu, by odczuć podniosły nastrój i że to dobre miejsce do podejmowani życiowych decyzji. Obok kościółka znajduje się mocno podupadły benedyktyński klasztor i ogród. Mnisi mają też oczywiście małą winnicę na wzgórzu – tłoczą wino na własne potrzeby. Opactwo leży na północ od wioski, w odległości około 1 km od głównej drogi.
Następnie wracamy tą samą ulicą i ruszamy w trasę wzdłuż wyboistej drogi przez około 7 km w kierunku Sant’Angelo in Colle. To bardzo malutkie miasteczko liczy ok. 200 mieszkańców. Wąskie uliczki, dwie restauracje i cztery gotyckie kościoły (ale ksiądz tylko jeden – co niedzielę odprawia nabożeństwo w innej świątyni). W centrum wznosi się kamienny pałac z XIV w. rodziny Franceschi, właścicieli otaczającej wzgórze winnicy, jednej z największych w rejonie (ponad 300 ha). Na głównym placyku obok restauracji jest oczywiście enoteca i sklep z winem.
Stąd zaczynamy 5 kilometrowy podjazd, aż do szczytu wzgórza na Lume spento (Ragnaie). Potem czeka nas 9 kilometrowy zjazd do Montalcino, pośród wspaniałych toskańskich winnic. Montalcino powstało w X w., ale większość budowli pochodzi z wieku XII. Jego zewnętrzne mury (ok. 4 km) można obejść w godzinę. Do miasteczka wiedzie sześć bram. Place i wąziutkie ulice wznoszą się i opadają. Z niemal każdego miejsca w prześwitach ulic można podziwiać przepiękną okolicę – wzgórza i doliny porośnięte winnicami i lasami. W miasteczku jest 17 kościołów. Blisko 70 proc. z 6 tys. mieszkańców Montalcino żyje z wina. Pracują w okolicznych winnicach i winiarniach. Na każdej uliczce co krok enoteca i co najmniej kilka sklepów z winem.
Stąd kierujemy się z powrotem do Castelnuovo drogą Strada Provinciale della Badia di Sant’A.

Z Gradoli do Pitigliano

Dystans: 19.93 km
Kategoria: szosowe i trekkingowe
Trudność: łatwa
Start: Gradoli
Meta: Pitigliano

Pitigliano leży na południowym skraju Toskanii, w prowincji Grosseto. Stare miasto usytuowane jest na tufowej skale wysokiej na 313 m n.p.m., a właściwie skalnym cyplu otoczonym zadrzewionymi dolinami wyciętymi w skałach przez rzeki Lente, Meleta i Prochio. Ciekawym widokiem będą na pewno “powciskane” w zbocze ciasne domki. Chętni mogą zwiedzić starówkę – wąskie, interesujące uliczki z niejednolitą zabudową. Kamienice różnej wysokości i szerokości, wspinają się po pochyłości wzgórza. Niektóre uliczki są dość strome, inne bardzo ciasne – ledwie na szerokość ramion. Dużo tu barwnych kwiatów pod oknami, czy roślin zielonych w zaułkach.
Wycieczka z Gradoli wiedzie asfaltową drogą. Trzeba pokonać około 20 km po dość pofałdowanym terenie. Zaczyna się od dłuższego podjazdu, dalej wiedzie głównie w dół. Urocza i mało uczęszczana droga sprawia, że jazda jest spokojna i przyjemna. (Źródło: czasnarower.pl)

Dookoła Jeziora Bolsena

Dystans: 55.1 km
Kategoria: szosowe i trekkingowe
Trudność: łatwa
Start i meta: Gradoli

Trasa wiedzie wokół uroczego Lago di Bolsena. Akwen leży tuż przy południowej granicy z Toskanią. Samo jezioro jest bardzo kameralne i stosunkowo nieduże. Wielu tu Włochów. Zagraniczni turyści nie doceniają tego miejsca, choć nie wiedzą co tracą. Nie ma tu ani bogatych miasteczek, jak w okolicy jez. Garda, ani nocnych imprez rodem z wybrzeża. Panuje tu jednak klimat prawdziwego włoskiego życia, którego tak szukają turyści. Na jeziorze leżą dwie wyspy: Bisentina i Martana.
Położone nad jeziorem miasteczka, takie jak Marta, Capodimonte i Bolsena zachwycają typowo włoską architekturą. Wąskie, kamienne uliczki, place w centrum, wokół których tętni życie, bary z pyszną kawą i jeszcze bardziej znakomitymi lodami oraz zielone skwerki z fontannami. Z miasteczka Montefiascone można natomiast podziwiać krajobraz całego jeziora.
Za miejscowością Marta należy odbić w mniej uczęszczaną drogę w kierunku miejsca startu Gradoli. Ten fragment trasy biegnie bardzo blisko jeziora, przez moment zamiast asfaltu jest ubita droga. Nieco dłuższą (o kilkanaście km), ale w pełni asfaltową trasę można pokonać przejeżdżając przez Valentano. To także okazja by zwiedzić jeszcze jedno urokliwe toskańskie miasteczko.
(Źródło: czasnarower.pl)

Krajobraz w pigułce – nad morzem i nie tylko

Dystans: 48,5 km
Kategoria: szosowe
Trudność trasy: średnia
Start i meta: Cecina

Trasa prowadzi przez miasteczka: Cecina, Riparbella, Castellina Marittima, Pomaia, Rosignano, Castiglioncello, Cecina
Z Ceciny ruszamy na dużym rondzie, obok szpitala kierując się drogowskazami na Riparbella i Montescudaio. Po kilkuset metrach mijamy objazd Aurelia S.S. 1 i jedziemy drogą w kierunku Riparbella. Po przejechaniu przez most nad rzeką Cecina i przez przejazd kolejowy, wjeżdżamy na SR 68 i jedziemy prosto, aż do skrzyżowania, gdzie skręcamy w lewo na Riparbella. Tu zaczyna się podjazd do miasta. Przejeżdżamy przez centrum i obieramy kierunek na Castellina Marttima. Podjaz zaczyna się stromo, ale w połowie łagodnieje i można się delektować widokiem Costa degli Etruschi (szlak Etrusków). Na skrzyżowaniu w centrum Castellina Marttima. jedziemy zgodnie z drogowskazem na Chianni, Casciana Terme i Pisa. Następnie 500 m dalej na kolejnym skrzyżowaniu, jedziemy prosto w kierunku Pomaia i Santa Luce, mijając cmentarz i zaczynając kręty zjazd aby dotrzeć do Pomaia. Stąd wjeżdżamy na S.P. 60, która zjeżdża łagodnie w dół przez ponad 7 km, aż do skrzyżowania S.R. 206. Skręcamy w prawo na skrzyżowaniu i zaraz w lewo, na podjazd w kierunku Rosignano Marittimo na S.P.10, która wpada do miasta tuż przed skrzyżowaniem. Stąd kierujemy się za znakami do Aurelia S.S.1, a potem na Vada. Następne przez 5 km płaskiej drogi jedziemy do centrum Ceciny.

Zdjęcia w artykule dzięki uprzejmości Mateusza Cho

The following two tabs change content below.

Tomek (obsługa)

Ostatnie wpisy Tomek (obsługa) (zobacz wszystkie)

Twój komentarz

Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.