21/
07/2014
Oceń artykuł:
1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek
ocena: 5,00 na 5 możliwych
na podstawie 1 głosujących osób.
Loading...

Toskańskie Termy, część 2.

Tak się dobrze składa, że w Toskanii, a konkretnie w południowej części regionu, znajdują się liczne termy ogólnie dostępne dla wszystkich. Jednym słowem są one bezpłatne. Nie ma tez godzin otwarcia-zamknięcia, których trzeba przestrzegać z zegarkiem w ręku. Po prostu ciepłymi wodami można się nimi nacieszyć do woli.

Gdybym miała zrobić klasyfikację moich ulubionych miejsc termalnych to mogłabym orzec, że największe wrażenie zrobiły na mnie

termy w Saturni, nazywane również Le Cascate del Mulino.

Woda spływa po dużych, skalnych stopniach, na których można się wygodnie rozsiąść, a dokładniej: zanurzyć po samą szyję. Osiąga ona temperature 37 stopni C. Najwspanialej jest tu podczas chłodnych pór roku. W wodzie siedzimy w kostiume kąpielowym, a na brzegu leżą nasze ciepłe okrycia. W powietrzu unosi się charakterystyczny zapach wody, która ma lecznicze właściwości. Pomaga ona w leczeniu takich schorzeń jak: artropatia, choroby skóry, dróg oddechowych, żołądka, zapalenia układu oddechowego, układu krążenia. Do Saturni przyjeżdża dość dużo turystów. Miejsce to opisywane jest we wszystkich przewodnikach podróżniczych po Toskanii. Wzdłuż drogi ciągnie się więc szpaler samochodów.

Kolejnym ulubionym miejscem termalnym są

Bagni di San Filippo (prowincja Sieny).

Oddalone są o jakieś 15 km od jeszcze jednych term, znajdujacych się w Bagno Vignoni. Należy kierować się via Cassia (która dochodzi do samego Rzymu) i po około 10 km skręcić w prawo, w stronę Abbadia San Salvatore. Przez Bagni di San Filippo przejeżdża jednokierunkowa droga. Tak więc do miasta wjeżdża się z jednej strony, a wyjeżdża z drugiej. Samochody stawia się wzdłuż głównej drogi, gdzie wyznaczone są miejsca parkingowe (bezpłatne, onznaczone białą linią). Już z góry możemy obserwować osoby zarzywające kąpieli termalnych. Wzdłuż głównej drogi, cienkim kanałem, również płynie ciepła woda. Zostawia po sobie biały osad. Na przeciwko zejścia do wód termalnych znajduje się mały bar, prawdopodobnie jedyny w tej okolicy. „Obsługuje on” nie tylko mieszkańców, ale również przyjezdnych. Pani barmanka ma pełne ręce roboty, bo zamówienia są naprawdę urozmaicone. Późnym południem miejscowi przesiadują na piwie lub kieliszku z aperitifem, a turyści skłonni są zamówić gorące cappuccino. Dzieci natomiast zadawalają się lodami. Jest bardzo ciasno i konsumpcję należy przyspieszyć. Najlepiej skonczyć ją na zewnątrz. Shodząc leśną drogą w stronę ciepłych źródeł mijamy teren do organizowania pikników. Znajdują się tutaj drewniane stoliki z ławami oraz duży grill. Możemy dostrzec również rozbite namiociki. To znak, że niektórzy przyjeżdżają tu na więcej niż jeden dzien. Po prawej stronie mijamy ogromną, białą skałę, z której praktycznie już nie spływa woda termalna. Skała ma lekko różowawy odcień. Dochodzimy do gorących wód, które tarasowo spływają w dół. Niektóre miejsca są głębokie, a dna nie widać. Stąd radzę, by w lesie znaleźć długi kij i przed wejściem do wody sprawdzić, jaka jest jej głębokość. Stąd ścieżką można przejść do innych miejsc w lesie, przez które przepływa ciepła woda. Niektóre białe skały zostały ciekawie nazwane: La Balena Bianca (biały wieloryb) czy Il Ghiacciaio (lodowiec). W przypadku Bagni di San Filippo zanotujemy bardzo silny zapach siarki unoszący się w powietrzu. Po kąpieli należy wziąść prysznic, gdyż poczujemy dość drażniące swędzenie całego ciała.

Skoro byliśmy w Bagni San Filippo to warto zajrzeć również do

Bagno Vignoni.

Przez teren, który lekko schodzi w dół, przechodzi kilka kanałów. Płynie w nich bardzo ciepła woda (52 stopnie!). Można zanurzyć tylko nogi, gdyż kanały są wąskie, a woda płytka. W powietrzu unosi się lekki zapach wody, a na brzegach kanałów odkłada biała warstwa osadu. W dotyku jest bardzo miękka. Wzdłuż kanałów siedzi dużo osób: przypadkowych turystów lub tych, którzy przyjechali tu specjalnie. Niektórzy przyjeżdżaja tu dosłownie całymi grupami. Siedzą po obydwu stronach kanałów i prowadzą rozmowę. Co chwilę przychodzą tu turyści, którzy chcą tylko sfotografować się na tle moczących nogi w kanałach. Wokoło rozciąga się wspaniała panorama na Toskanię. Gwartantuję, że w takich warunkach nie chce nam się wyjść z ciepłej wody. Jest naprawdę bardzo przyjemnie. Woda z niektórych kanałów spływa do ogromnego zbiornika-basenu. Podobno jeszcze jakieś dwadziescia lat temu były tu prysznice, ogónie dostępne dla wszystkich. Teraz można je oglądać ze specjalnie wybudowanej kładki. Warto jest przejść się do samego centrum miasteczka, gdyż wyróżnia się on bardzo ciekawym placem. Niemalże w całości zajęty jest przez ogromny zbiornik-basen z wodą termalną. Jeśli dobrze się wpatrzymy, to dostrzezemy pęcherzyki, które co chwilę tworzą się na powierzchni wodzy. Do basenu nie można wejść o czym informują powieszone tabliczki. Przy brzegu, z kamieni wyrastają kapary, które w lipcu kwitną na wspaniały ciemnoróżowy kolor. Plac możemy obejść dookoła. Pełno tu restauracyjnek serwujących dania tradycyjnej kuchni toskańskiej. Są też kawiarenki, w których możemy napić się czegoś orzeźwiającego lub wypić kawę. A na koniec proponuję zakup małego souvenira w postaci magnesu na lodówkę z toskańskimi widokami lub zwyczajnie kilku pocztówek, która są tak piękne, że nie można przejść obojętnie obok nich. Dodam jeszcze, że parking samochodowy najbliżej położony centrum miasteczka jest płatny. Za 1 godzinę postoju musimy zapłacić 1 euro.

 

Kolejnymi bezpłatnymi termami są

Bagni di Petrolio.

Podobno znane były już za czasów Etrusków. Pierwsze wzmianki o nich pochodzą z XII lub (jak podają inne źródła) XIII wieku. Przyjeżdżał tutaj papież Pius II (żyjący w XV wieku), by leczyć podagrę (artretyzm, skazę moczanową). Termy gościły również rodzinę Medyceuszy. Woda osiąga 43 stopnie C. W powietrzu unosi się silny zapach siarki. Kąpiele w tej wodzie termalnej zalecane są osobom cierpiącym na schorzenia dróg oddechowych, choroby dermatologiczne, kości i stawów. W wodzie można się położyć lub usiąść na skałach, po których ona spływa. W pobliżu znajdują się również wolne przestrzenie, na których można rozłożyć się na kocu.

Termy w San Casciano dei Bagni (prowincja Sieny)

klasyfikują się na trzecim miejscu w Europie ze względu na ilość wody. Znajdują się tu aż 42 źródła wody termalnej. Ich historia sięga wieków. Przyjeżdżali tu nawet Rzymianie, w tym cesarz Oktawian. Wokoło otacza nas roślinność i lasy. Woda osiąga temperaturę 40 stopni C. Kąpiele zalecane są dla osób, które cierpią na choroby
układu oddechowego, mięśni lub kości.
Chciałabym wspomniec jeszcze o jednym miejscu leżącym w południowej części Toskanii.

Terme di Venturina znajdują się w gminie Campiglia Marittima (prowincja Livorno).

Stąd blisko do San Vincenzo, słynnej nadmorskiej miejscowości lub do Massa Marittima, Volterra, Follonica czy Populonia. Parco Termale di Venturina obejmuje duży teren, na którym znajduje się między innymi jezioro Bottaccio z ciepłą wodą nazywane również Calidario, kościół Santa Lucia oraz termy komunalne (zwane terme di Venturina). Woda osiąga temepraturę około 36 stopni C. Tak jak w pozostałych miejscach wyczuwalny jest silny zapach siarki. Niestety w przypadku term z Venturiny będziemy musieli zapłacić za wstęp. Do term komunalnych można przyjechać z przepisu lekarza (włoskie umowy dotyczące lecznictwa publicznego).

Oczywiście w południowej części Toskanii, w wyżej wymienionych miejscowościach znajdują się również płatne termy. Mam na myśli luksusowe hotele oferujące kompleksowe usługi, takie jak sauny, masaże, kąpiele wodne, błotne itd. Oprócz zabiegów możemy zatrzymać się tutaj na dłuższy czas, wykupić nocleg oraz pełne wyżywienie. Wszystko zależy więc od naszej decyzji i od tego ile czasu mamy do dyspozycji.

The following two tabs change content below.

ewa

Wakacje w Toskanii.pl założyłam po to by połączyć moją miłość do Toskanii z pasją do promowania włoskiej kultury.

Twój komentarz

Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.